Psycholog Warszawa Seks, miłość, rywalizacja cz.4
wszystko o psychologii, psychologia i życie, psychologia i rzeczywistość, psychologia i zdrowie

Forum psychologiczne dotyczące zagadnień psychologicznych i teorii oraz zaburzeń psychicznych, psychiatrii, pomocy psychologicznej i psychoterapii.


You are not connected. Please login or register

Seks, miłość, rywalizacja cz.4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Seks, miłość, rywalizacja cz.4 on Nie Maj 23, 2010 12:32 am

Admin


Admin
Wtedy czujemy się lepiej?

Tak, z tego płynie ulga - to inni są zawistni. Ja jestem w tej sprawie czysty.

Na długo pomaga takie zwalanie winy na innych?

Na sucho to nam nie ujdzie. Odczujemy ulgę, że to ktoś inny jest wredny i zawistny, a nie ja. Ale zaraz pojawia się lęk przed odwetem, zawistnym odwetem, z powodu którego możemy ucierpieć, bo nieświadomie czujemy, że nasza zawiść jest agresywna i niszcząca.

Czy zazdrość też ma tylko negatywne skutki? Jeśli zazdrościmy komuś dobrych relacji w małżeństwie i robimy coś, żeby poprawić naszą sytuację, to chyba dobrze?

To zależy od tego, jaką drogę wybierzemy. Przypomnijmy, że w zazdrości chodzi o miłość, osobę lub ukochaną wartość, której ktoś zagraża. W takiej sytuacji jedni starają się poprawić swoje relacje, np. małżeńskie, inni angażują się bardziej w atak na rywala.

Mąż zazdrosny o żonę i jej kontakty z innym mężczyzną może bardzo intensywnie koncentrować się na zwalczaniu konkurenta. Przybiera to postać obsesji - w umyśle tego mężczyzny konkurent zajmuje centralne miejsce. Dowiaduje się, gdzie pracuje, gdzie mieszka i z kim, jak wygląda, obmyśla sposoby jego odepchnięcia. Żona przestaje być w tym wszystkim istotna. Jest tylko on i rywal. Tworzy się pewien rodzaj homoseksualnej więzi, z której żona jest wykluczona. W tym przykładzie zazdrość przekształca się w zawiść.

Zazdrość może też powodować, że zaczynamy pracować, aby osiągnąć jakąś pożądaną cechę innej osoby. Jeśli nie jesteśmy zbyt zachłanni, możemy się starać krok po kroku dążyć do celu. I osiągnąć pozytywny rezultat.

Czyli w zazdrości zalecany jest umiar? Nie powinniśmy chcieć zbyt dużo?

Jeśli nasz sąsiad zarobił 100 tys. zł, a my mu zazdrościmy, powinniśmy się zastanowić, czy nie bylibyśmy zadowoleni z jakiejś części tej sumy, biorąc pod uwagę nasze zdolności i możliwości. Zachłanność nie bierze pod uwagę tych realiów. Jeśli sąsiad ma 100 tysięcy, a my chcemy mieć tyle samo, a najlepiej jeszcze więcej - to ta ambicja jest niszcząca, bo może być niemożliwa do zrealizowania.
Wtedy pozostaje tylko jedno. Zniszczyć tego drugiego. Albo tak jak w przypadku, o którym rozmawialiśmy - podłożyć bombę pod jego samochód

Zobacz profil autora http://wszystkoopsychologii.niceboard.net

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach