Psycholog Warszawa Matki i córki rozwiązują konflikty 1/5
wszystko o psychologii, psychologia i życie, psychologia i rzeczywistość, psychologia i zdrowie

Forum psychologiczne dotyczące zagadnień psychologicznych i teorii oraz zaburzeń psychicznych, psychiatrii, pomocy psychologicznej i psychoterapii.


You are not connected. Please login or register

Matki i córki rozwiązują konflikty 1/5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Matki i córki rozwiązują konflikty 1/5 on Wto Kwi 06, 2010 3:22 am

Czasem komuś najbliższemu robimy dokładnie to samo co kiedyś robiono nam - co nas raniło i krzywdziło. Warto zdobyć się na wysiłek, by przerwać ten zaklęty krąg.

Kiedy rodzi się dziecko, kobieta odkrywa nową rolę. Staje się matką. Czy to wpływa jakoś na stosunki między nią a jej matką?

Narodziny dziecka są rzeczywiście początkiem nowej fazy życia zarówno dla córki, jak i dla matki. Jeżeli te stosunki były do tej pory dobre i bliskie, to prawdopodobnie takie pozostaną, a nawet ulegną pogłębieniu. A jeżeli złe, to może być różnie. Nierzadko córka zaczyna lepiej rozumieć swoją matkę, może np. jej wiele wybaczyć, bo przekonuje się co dzień od nowa, że macierzyństwo wcale nie jest łatwe. Matka z kolei może inaczej spojrzeć na córkę, docenić jej troskę o swojego wnuka.

Już to, że te dwie kobiety kochają to samo wzruszające, wymagające opieki niemowlę, jakoś je do siebie zbliża?

Najczęściej tak, ale jednak nie zawsze tak się dzieje. Mogą się pojawić elementy rywalizacji, kiedy to córka stara się pokazać matce, że jest lepszą mamą dla swojego dziecka, niż ona była dla niej. I na odwrót - matka może wciąż stawiać siebie za przykład, a wtedy córka czuje się krytykowana i wcale nie ma ochoty korzystać z jej doświadczeń.
Bo matki mają się często za wzór macierzyństwa?

A tymczasem taki idealny wzorzec nie istnieje. Zmienia się rola kobiety w społeczeństwie, zmieniają się modele wychowania, zasady żywienia i pielęgnacji niemowląt. Młoda mama często lepiej się w tym orientuje niż nawet życiowo bardzo doświadczona babcia. A poza tym, chociaż doświadczenie macierzyństwa jest uniwersalne, to dla każdej kobiety oznacza coś innego - w zależności od jej relacji z mężem, od tego, czy dziecko było oczekiwane, czy nie, na jakim etapie życia się urodziło, jak przebiegała ciąża...

Czy nie jest jednak tak, że dla kobiety, która właśnie została matką, jej własna matka stanowi naturalne oparcie psychiczne?

W tradycyjnej kulturze patriarchalnej kobiecie przypadała rola związana z domem i macierzyństwem, co w naturalny sposób zamykało ją w świecie innych kobiet. Poród, okres połogu to były doświadczenia, które kobieta dzieliła raczej z innymi kobietami niż mężem. W dużych wielopokoleniowych rodzinach kobieta miała oparcie w matce, ciotkach, starszych siostrach, kuzynkach. To stwarzało bezpieczeństwo emocjonalne, ale nie pozostawiało wyboru - istniał jeden tylko wzorzec kobiecości - być żoną i matką. Dziś możemy wybierać - dziecko czy kariera, a może jedno i drugie, chociaż często za cenę wielu trudów, napięć, niekiedy oderwania od środowiska, w którym się wyrosło. No, a jeżeli nawet młoda mama jest tylko w roli żony i matki i ma czułego, opiekuńczego męża, który bierze na swoje barki trud utrzymania rodziny, to on musi bardzo dużo pracować i ona często czuje się osamotniona w macierzyństwie. Dlatego dzisiejsze młode mamy poszukują oparcia u swoich rówieśniczek - podtrzymują przyjaźnie, sięgają np. do forum internetowego. Oczywiście oparcie we własnej matce jest nadal bardzo ważne, daje poczucie stabilności, ale nie jest to jedyne źródło.

Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach